Legolas
GotLink.pl MarzeniaStrona
Ulubione
Wspomnienia
darmowa bramka sms plus
świat, i podnosząc głowy zauważyli w skalnej ścianie wyciosane stopnie prowadzące na półkę. Słońce przeświecało spoza wystrzępionych chmur i las zdawał się teraz mniej szary i jakby weselszy. - Wejdźmy na górę i rozejrzyjmy się stamtąd! - rzekł Legolas. - Wciąż jeszcze trudno mi tu oddychać. Chciałbym chociaż przez chwilę posmakować
pocieszający jest dowód, że zachował trochę lembasów w kieszeni, chociaż uciekł bez sprzętu i bagażów. To także charakterystyczne dla hobbita. Mówię: hobbit, ale mam nadzieję, że byli to dwaj hobbici, Pippin i Merry. Brak wszakże dowodów na potwierdzenie tej mojej nadziei. - A jakim sposobem jeden z naszych przyjaciół zdołał uwolnić
rąk Legolasa, ramiona zwisły mu bezwładnie. - A ty, mości krasnoludzie, bądź łaskaw zdjąć rękę z trzonka topora, póki nie przyjdę do was. Obejdziemy się bez tak mocnych argumentów. Gimli wzdrygnął się i niemal skamieniał, wpatrzony w starca, który sadził po wielkich kamiennych stopniach ze zwinnością kozicy. Poprzednia ociężałość jakby z niego
świat, i podnosząc głowy zauważyli w skalnej ścianie wyciosane stopnie prowadzące na półkę. Słońce przeświecało spoza wystrzępionych chmur i las zdawał się teraz mniej szary i jakby weselszy. - Wejdźmy na górę i rozejrzyjmy się stamtąd! - rzekł Legolas. - Wciąż jeszcze trudno mi tu oddychać. Chciałbym chociaż przez chwilę posmakować
wzbiła się prosto w górę, a potem rozsypała się ognistymi skrami. - Mithrandir! - zawołał elf. - Mithrandir! - Mówiłem przecież, że to pomyślne spotkanie, Legolasie - odparł starzec. Wszyscy wpatrzyli się w niego. Włosy miał białe jak śnieg w słońcu. szata także oślepiała bielą. Oczy pod wysokim czołem iskrzyły się jasne i
i jednym susem wskoczył na szczyt skałki. Wyprostował się, jakby urósł nagle. Odrzucił szary łachman i kaptur. Stanął w olśniewającej bieli. Podniósł laskę. Topór z głośnym szczękiem wypadł z garści Gimlego na ziemię. Miecz zesztywniał w bezsilnej nagle ręce Aragorna i rozbłysnął płomieniem. Legolas krzyknął i strzała z jego łuku
- odparł z uśmiechem Aragorn. - Są bowiem dokoła inne jeszcze ślady, których dotychczas nie wzięliście w rachubę. Zgadzam się, że jeniec niewątpliwie był hobbitem i że musiał albo ręce, albo nogi uwolnić z pęt, zanim tu przyszedł. Zakładam, że miał raczej ręce wolne, bo w ten sposób zagadka się