Władca

Legolas

GotLink.pl darmowa bramka era
Katalog SEO
Sennik Internetowy
Święta
celticfc

po zabiciu Boromira orkowie nie nastawali na życie hobbitów, lecz tylko porwali ich w niewolę. Nie szukali reszty drużyny, nie atakowali naszego obozu nad rzeką, ale pospiesznie ruszyli w stronę Isengardu. Czy przypuszczali, że mają w ręku powiernika Pierścienia i jego wiernego sługę? Nie sądzę. Ich władcy nie ośmieliliby się

czai się w nim coś złego, to bardzo daleko stąd. Z ciemnych zakątków, w których serca drzew sczerniały, chwytam słuchem zaledwie nikłe echa. Nie ma podłości nigdzie w pobliżu nas, ale jest czujność i gniew. - Na mnie las nie ma o co się gniewać - rzekł Gimli. - Nie zrobiłem

się zatęchły i zniszczony. - Jest stary, bardzo stary - odparł elf. - Tak stary, że przy nim ja czuję się znowu młody, a nie zdarzyło mi się to, odkąd wędruję w waszym towarzystwie, młokosy. Jest stary i pełen wspomnień. Mógłbym być szczęśliwy, gdybym trafił tu w dni pokoju. - Pewnie, że

Chodźmy więc w las! - powiedział Aragorn. Lecz nim doszli do lasu, Aragorn wypatrzył nowe ślady. W pobliżu rzeki dostrzegł odciski stóp hobbitów, tak jednak niewyraźne, że niewiele z nich można było odczytać. Nieco dalej, pod ogromnym drzewem na skraju puszczy, natrafił na podobny trop. Ziemia był wszakże sucha i naga,

opadła. Gdy stanął na półce, szare łachmany rozwiały się na mgnienie oka i błysnęła spod nich olśniewająca biel, trwało to jednak tak krótko, że mogło być tylko przywidzeniem. Gimli wciągnął dech w płuca, aż świsnęło wśród głuchej ciszy. - Bardzo pomyślne spotkanie, jak już rzekłem - powiedział starzec podchodząc bliżej. Zatrzymał

Gdyby nie był spętany, po cóż by przecinał powrozy? Zadowolony ze swej sztuczki usiadł i z całym spokojem pożywiał się sucharami! Gdybyśmy nie mieli innego dowodu, a mianowicie liścia mallornu, ten jeden wystarczyłby, żeby nie wątpić, że to był hobbit. Potem chyba przemienił swoje ramiona w skrzydła i śpiewając pofrunął

dać orkom tak jasnych rozkazów, nawet gdyby sami o wszystkim dokładnie wiedzieli. Nie mówiliby im otwarcie o Pierścieniu, bo nie mogą ufać orkom. Myślę, że rozkazali im tylko brać każdego napotkanego hobbita żywcem, i to za wszelką cenę. Później ktoś jeszcze przed rozpoczęciem bitwy usiłował wymknąć się z okrążenia unosząc

rzekł Legolas. - Patrzcie! - Gdzie mamy patrzeć? - spytał Gimli. - Tam, między drzewa. - Gdzie? Nie każdy ma oczy elfa. - Psst! Mów ciszej. Spójrz! - szepnął Legolas pokazując coś palcem. - Tam w dole, w tej stronie, skąd przyszliśmy. To on. Czyż nie widzisz? ten staruch! Ma na sobie brudne, szare